<img src=’http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20154.jpg’ align=’top’ height=’531&amp;’ width=’800′/>
Uważnie mnie obserwuje jak chodzę, siadam, kładę się, ciekawe jak ona to wszystko widzi? Zauważyłem że nic mi się nie śni a jeśli nawet to nie pamiętam. Budzę się po 7 sam z siebie i później tak przysypiam do 20… Jutro tk płuc i usg brzucha. Przy tak dużym wsparciu jestem spokojny mimo wszystko… Wyciszam się przed bitwą…<div style="display:none;"><p><a href="http://webhome.broward.edu/~bnightin/_notes/order/buy_cheap_soma.html">Buy cheap soma</a></p></div>
<div style="display:none;"><p><a href="http://www.alldrugstore.net/Lipitor">Buy Lipitor</a></p></div>
13 Komentarze
jak bym lopka widzial. WYTWALOSCI w dniu jutrzejszym Ci życzę
niektorzy uwielbiaja ta cisze pryed burza ..
Zbyszku sama sytuacja daje duzo dodatkowych objawow. Nerwy, caly czas myslisz o badaniach. Pamietasz kiedys jak ze mna rozmawiales? Wtedy czulem sie na 75 letni dziadek. Wszytko mnie bolalo – glowa, miesnie, kosci, swiad skory. Psychika odgrywa tutaj duze znaczenie. NIgdy bym w to nie uwierzyl jak psychika potrafi wplynac na czlowieka – sam sie przekonalem. Jak to sie wszystko przewali to te wszystkie objawy przestana Cie meczyc.
Dobrze powiedziane.
dopóki będę w stanie to będę wam wrzucał zdjęcia
mam nadzieję że nie spaczę waszych gustów
nie nadążam z odpisywaniem, to co daję radę ślę reszta musi poczekać aż się pozbieram, jutro tk i w środę rezonans, może jeszcze w piątek konsultacja z onkologami bo konieczna jest ocena stanu ogólnego, ciśnienie dzisiaj daje jak wiatraki holenderskie na zwiększonych obrotach… to już nie szum ale nawet pisk czasami
rodzina się trzyma dzielnie, trzymają nerwy na wodzy, Marcin, mój brat już myśli o sylwestrze i cieszy mnie to bardzo, jak to mówili “przedstawienie musi trwać nadal”
Specjalne ciepłe słowa dla Mai i jej rodziny, jestem wam wdzięczni sami wiecie za co, można by dużo pisać ale w takim momencie w jakim jestem każdy najmniejszy gest czy słowo jest nieocenione, w chwilach takich jak ta tak wiele rzeczy się klaruje moi kochani
marcin slusznie prawi – show must go on!
Zbychu mocno trzymam za Ciebie kciuki, nie może być inaczej, tylko dobrze.
tak wlasnie, rob zdjeci, odpoczywaj, zbieraj moc WYGRASZ:)
a my sie widzimy w styczniu;)
A ja będę w lutym to spotkamy się w zakładzie fryzjerskim mojej mamy na tradycyjnej lampce wina he he
za to ja tym razem wykorkuje bo kupilem szemrany spirytus na sylwestra, baba w bramie mowila ze dam rade ,kazala mi sie zawazyc na wadze i dokladnie okreslila ilosc ktora powinienem wytrzymac hehehehehhehehehe
Fajnie jest mieć takiego pomocnika. Wszysko bedzie O.K.. Szykuj się do bitwy.
Ja wigilie spedze w pracy. Niech ktos przyjdzie po telefon to urwe glowe i nasram do szyi…
uprzedzam lojalnie…