Skip navigation

Na dachu

Robert ma stary strych z którego jest bardzo fajne wyjście na dach. Stare strychy mają swój nieopisany urok. Może to przeszłość zapisana w kurzu który pokrywa belki? Wyszliśmy na dach i cyknąłem kilka zdjęć. Widok jest na prawdę fajny, będę musiał się tam jeszcze raz wybrać i pocykać trochę więcej. Na drugim zdjęciu widać wieżę kościoła a trochę na prawo Hermesa. Kiedyś ktoś wpadł na genialny pomysł i jako że ten jest nagi to nałożył mu spodenki. Genialne, jednak długo nie potrwało, na drugi dzień chyba ktoś już ściągnął.

A tak poza tym to czaję się jeszcze na ten dach z aniołem… Może i tam się uda jakoś wdrapać.

5 Comments

  1. Posted Wrzesień 13, 2006 at 12:22 pm | Permalink

    szczesciaz
    ja tez kce na ten dach ;)

  2. Posted Wrzesień 14, 2006 at 8:06 am | Permalink

    Bylem kiedys z czarnym na tym dachu- o ile to ten dach hehe Ostatnio nie trafiam. Pamiec geograficzna siada. Foto u gory bardzo fajne. nie no, to ten dach jednak jak u Roberta to nie moze byc inny.

  3. Posted Wrzesień 14, 2006 at 2:20 pm | Permalink

    a czarny kiedyś zabłądził na tym strychu hehehe ;)

  4. Posted Wrzesień 14, 2006 at 7:24 pm | Permalink

    ja kiedys zabladzilem u siebie w lazience. Mikrokosmos mnie pochlonal. Mialem metr do drzwi ale umysl mrowki i za duze jak na ten umysl nogi. Godzine walczylem z tym psychologicznym paradoksem.

  5. Posted Wrzesień 14, 2006 at 11:24 pm | Permalink

    nie no w łazience to już jakiś rekord chyba :-D


Napisz komentarz

Required fields are marked *
*
*

%d blogerów lubi to: