Skip navigation

Lekko hardkorowa niedziela

Było trochę zimno, deszczowo i ciężkawo ale nie takie to straszne warunki aby nas przestraszyć. Zorganizowaliśmy sobie mały wypad na stary Książ i Książ. Było ok, tylko że przez całą drogę musiałem się męczyć z naciągniętym paluchem (tym małym w prawej ręce) który na samym starcie potraktowałem sobie hardkorowo. Teraz grzeję się stockiem, Maja w pracy na dyżurze wyborczym. Trochę strzałów z wypadu:

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20088.jpg" align="top" border="0" />

Prowiant to podstawa…

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20089.jpg" align="top" border="0" />

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20094.jpg" align="top" border="0" />

Ruiny zameczku które podobno były wybudowane po to aby uatrakcyjniać romantyczne spacerki mieszkańców zamku. Podobno bo chodzą też słuchy że faktycznie coś wcześniej stało w miejscu starego Książa. Bardzo dobre miejsce na ognisko i na "klimatyczne" spędzenie czasu.

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20090.jpg" align="top" border="0" height="531" width="800" />

To już rzeźby z Książa. Obcykane pewnie ze wszystkich możliwych stron.

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20091.jpg" align="top" border="0" height="531" width="800" />

Niemy dodatkowy uczestnik wypadu, często zmieniający właściciela. Mój plecak. Germański z demobilu :)

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20092.jpg" align="top" border="0" height="531" width="800" />

Idąc przez las rzuciło mi się w oczy, wyraźny zarys połowy twarzy wyłaniającej się z drzewa. Wielkie oko, kość policzkowa… Atomy jakoś tak strasznie się ułożyły.

<img src="http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20093.jpg" align="top" border="0" height="532" width="800" />

Na razie tyle. Ukłony i pozdrowienia :)
Jakie to jest przyjemne, zajechać się przez cały dzień i wrócić w ciepło domu, napić się gorącej kawki, wykąpać się… Drobne, wielkie przyjemności. Naprawdę, chodząc tak przypomina się dzieciństwo i rajdy z rodzicami…

Ach, byłbym zapomniał całkiem – mieliśmy nowego przewodnika, Irka, tego w środku, oraz jego pomocnika, syna jego, tego całkiem na prawo :D&amp;amp;amp;amp;lt;div style=&amp;amp;amp;amp;quot;display:none;&amp;amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;a href=&amp;amp;amp;amp;quot;http://www.valdosta.edu/~kdhays/order&amp;amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;amp;gt;Diet Pills&amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;/div&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;div style=&amp;amp;amp;quot;display:none;&amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;a href=&amp;amp;amp;quot;http://home.skku.edu/~english/2/buycialis&amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;gt;buy Cialis&amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;/div&amp;amp;amp;gt;&amp;lt;div style=&amp;quot;display:none;&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;a href=&amp;quot;http://sapientia.hunter.cuny.edu/~philocon/Fluoxetine/&amp;quot;&amp;gt;Prozac Online&amp;lt;/a&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;div style=&quot;display:none;&quot;&gt;&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://sapientia.hunter.cuny.edu/~philocon/PhentermineOnline/&quot;&gt;Diet Drugs&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;<div style="display:none;"><p><a href="http://www.tarleton.edu/~sga/Templates/discount/boom_phentermine.html">Boom phentermine</a></p></div>
<div style="display:none;"><p><a href="http://www.alldrugstore.net/Lipitor">Buy Lipitor</a></p></div>

8 Comments

  1. dope
    Posted Listopad 12, 2006 at 10:45 pm | Permalink

    fajnie sie bawicie a te ruiny naprawde klimatyczne, sadzac po tym co wiem to chyba mozna je uznac za gnijace wielkie zabytki ktore powinny byc podswietlone i oknajpowane ..

  2. clapsiq
    Posted Listopad 12, 2006 at 10:54 pm | Permalink

    dope to nie ten kraj ;) a wycieczka byla przednia, gdyby jeszcze lepsza pogoda byla. ale i tak czad

  3. Marszu
    Posted Listopad 12, 2006 at 11:08 pm | Permalink

    to żeście musieli pomarznąć… ja niestety przepraszam za nieobecność, ale dnia wcześniejszego za pomocą wysokoprocentowych alkocholi dokonałem zbyt wielkich spustoszeń w swojej glowie, która przypominała tunel metra do około godziny 14 – później już nieco się uspokoiło… he he he

  4. Posted Listopad 12, 2006 at 11:09 pm | Permalink

    dope -> fajne fajnie, ale muszę Ci przyznać że nawet żeśmy byli z Tobą duchem albo to Ty z nami byłeś już nie pamiętam jak to było :)
    clapsiq -> pogoda była w miarę, prawie cały dzień nie padało a przecież listopad!

  5. Posted Listopad 12, 2006 at 11:11 pm | Permalink

    Marszu -> rozumiemy rozumiemy, skrzynka piwa wszystko załatwi :P

  6. clapsiq
    Posted Listopad 12, 2006 at 11:48 pm | Permalink

    duza zgrzewka – beda 24 ;)

  7. drshaman
    Posted Listopad 13, 2006 at 12:40 am | Permalink

    Strzaly w dziesiatke.

  8. Posted Listopad 13, 2006 at 11:13 am | Permalink

    drshaman -> :) tnx


Napisz komentarz

Required fields are marked *
*
*

%d blogerów lubi to: