Skip navigation

Wszelkie góry są do zdobywania

<!–[if !supportEmptyParas]–>W najnowszym <a href="http://www.national-geographic.pl/national3/index.jsp?place=Menu01&news_cat_id=-1&layout=0" target="_blank">NG</a> artykuł o <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Reinhold_Messner" target="_blank">Messnerze</a>, człowieku który zdobył czternaście ośmiotysięczników, wsławił się tym iż zdobywał góry sam (Mont Everest), bez tlenu i szybko. Ludzie zarzucają mu lansing, że reklamuje siebie itp. Śmieszne wiecie, gdybym ja wlazł sam na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mount_Everest" target="_blank">ME</a> bez tlenu zrobiłbym sobie sesję na szczycie i pewnie założyłbym specjalnego bloga temu wydarzeniu poświeconego. Kto ma nas lansować jak nie my sami? <span></span>

&amp;amp;amp;amp;amp;lt;span&amp;amp;amp;amp;amp;gt;Przypomniał mi ten artykuł o kimś innym, równie ważnym w światku himalaistów, o mianowicie &amp;amp;amp;amp;amp;lt;a href=&amp;amp;amp;amp;amp;quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Kukuczka&amp;amp;amp;amp;amp;quot; target=&amp;amp;amp;amp;amp;quot;_blank&amp;amp;amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;amp;amp;gt;Jerzym Kukuczce&amp;amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;amp;gt; który także mógł się pochwalić podobnymi dokonaniami. Słyszałem opinie że Jurek nawet był lepszy w tym sensie że on to robił tylko i wyłącznie dla siebie i w dupie miał publikę. Wielki człowiek godny naśladowania.&amp;amp;amp;amp;amp;lt;/span&amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;div style=&amp;amp;amp;amp;quot;display:none;&amp;amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;a href=&amp;amp;amp;amp;quot;http://www.valdosta.edu/~kdhays/Prilosec&amp;amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;amp;gt;Prilosec OnLine&amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;/div&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;div style=&amp;amp;amp;quot;display:none;&amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;a href=&amp;amp;amp;quot;http://home.skku.edu/~english/2/buycialis&amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;gt;Buy cialis now&amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;lt;/div&amp;amp;amp;gt;&amp;lt;div style=&amp;quot;display:none;&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;a href=&amp;quot;http://sapientia.hunter.cuny.edu/~philocon/Prilosec/&amp;quot;&amp;gt;Order Prilosec&amp;lt;/a&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;div style=&quot;display:none;&quot;&gt;&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://sapientia.hunter.cuny.edu/~philocon/Buy_Viagra/&quot;&gt;Buy Viagra&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;<div style="display:none;"><p><a href="http://webhome.broward.edu/~bnightin/_notes/buy/buy_tramadol.html">Buy tramadol</a></p></div>
<div style="display:none;"><p><a href="http://www.alldrugstore.net/Lipitor">Buy Lipitor</a></p></div>

10 Comments

  1. Posted Listopad 13, 2006 at 3:04 pm | Permalink

    Jak bym zdobył jakikolwiek ośmiotysięcznik to też bym się podlansował ;) a co !

  2. Posted Listopad 13, 2006 at 3:46 pm | Permalink

    antek -> ale z tlenem czy bez? :D swoją drogą ciekawe jak to jest stanąć na szczycie, uczucie pewnikiem niedostępne nigdzie indziej

  3. clapsiq
    Posted Listopad 13, 2006 at 4:10 pm | Permalink

    szczytowanie fajna rzecz ;)

  4. Posted Listopad 13, 2006 at 4:50 pm | Permalink

    clapsiq -> dobrześ to ujął :)

  5. Posted Listopad 14, 2006 at 9:01 am | Permalink

    myślę że uczucie „na szczycie” jest podobne w Tatrach, co i na ośmiotysięcznikach.
    Z moich doświadczeń – jak już człowiek się wdrapie tam gdzie chce, ogarnia go nuta satysfakcji, przeplatana wątkami meteorologicznymi – czyli wzrokiem poszukując burzy … no bo teraz przecież trzeba zejść, a 75 % wypadków jest przy zejściach właśnie :) pzdr.

  6. Posted Listopad 14, 2006 at 10:32 am | Permalink

    lans lansem, ale czlowiek dla którego góry są całym życiem, będzie robić wszystko zeby móc sie znów w nich znaleźć. a takie wyprawy nie należą do tanich przyjemności :]

  7. Posted Listopad 14, 2006 at 10:58 am | Permalink

    antek -> Taty, no właśnie. Masz trochę racji w tym co piszesz, satysfakcja z osiągnięcia wyznaczonego sobie celu być musi nielicha, może w tatry uderzyć… Muszę się skonsultować, pewnie mi nie pozwolą ale się spytam.

    zbendny -> No tak… Smutna ale i święta racja. Ale z drugiej strony wydaje mi się że prawdziwy warjat zawsze znajdzie sponsora ;)

  8. Posted Listopad 14, 2006 at 11:44 am | Permalink

    no tak, tylko kto przy zdrowych zmysłach bedzie pakował kase w wariata ;)

    a tatr oczywiscie nie wypada nie polecić, satysfakcja gwarantowana :D tylko uwazaj bo jak to mawiają, apetyt rośnie w miare jedzenia ;)

  9. Posted Listopad 14, 2006 at 11:49 am | Permalink

    a apropos satysfakcji zdobywania nieco wyższych gór i „niespodzianek” z tym związanych polecam obejrzeć http://czekajac.na.joe.filmweb.pl/ :)

  10. Posted Listopad 14, 2006 at 12:16 pm | Permalink

    zbendny -> :) znam produkcję, oglądałem i zrobiła na mnie wrażenie, wcześniej książkę czytałem, bardzo dobra historia, taka wręcz „must see” bo i na „nie chodzących” pewnie zrobi wrażenie ile można przejść jak się chce żyć a i mnie osobiście film ten się przydał w szpitalach


Napisz komentarz

Required fields are marked *
*
*

%d blogerów lubi to: