Skip navigation

Wierna wartowniczka

<img src=’http://zbychu06.superhost.pl/zdjecia/800na531/20154.jpg’ align=’top’ height=’531&’ width=’800’/>

Uważnie mnie obserwuje jak chodzę, siadam, kładę się, ciekawe jak ona to wszystko widzi? Zauważyłem że nic mi się nie śni a jeśli nawet to nie pamiętam. Budzę się po 7 sam z siebie i później tak przysypiam do 20… Jutro tk płuc i usg brzucha. Przy tak dużym wsparciu jestem spokojny mimo wszystko… Wyciszam się przed bitwą…<div style="display:none;"><p><a href="http://webhome.broward.edu/~bnightin/_notes/order/buy_cheap_soma.html">Buy cheap soma</a></p></div>
<div style="display:none;"><p><a href="http://www.alldrugstore.net/Lipitor">Buy Lipitor</a></p></div>

14 Comments

  1. Posted Grudzień 19, 2006 at 1:04 pm | Permalink

    jak bym lopka widzial. WYTWALOSCI w dniu jutrzejszym Ci życzę

  2. Posted Grudzień 19, 2006 at 2:08 pm | Permalink

    niektorzy uwielbiaja ta cisze pryed burza ..

  3. piotrtal
    Posted Grudzień 19, 2006 at 2:11 pm | Permalink

    Zbyszku sama sytuacja daje duzo dodatkowych objawow. Nerwy, caly czas myslisz o badaniach. Pamietasz kiedys jak ze mna rozmawiales? Wtedy czulem sie na 75 letni dziadek. Wszytko mnie bolalo – glowa, miesnie, kosci, swiad skory. Psychika odgrywa tutaj duze znaczenie. NIgdy bym w to nie uwierzyl jak psychika potrafi wplynac na czlowieka – sam sie przekonalem. Jak to sie wszystko przewali to te wszystkie objawy przestana Cie meczyc.

  4. Posted Grudzień 19, 2006 at 6:58 pm | Permalink

    Dobrze powiedziane.

  5. Posted Grudzień 19, 2006 at 8:19 pm | Permalink

    dopóki będę w stanie to będę wam wrzucał zdjęcia
    mam nadzieję że nie spaczę waszych gustów

    nie nadążam z odpisywaniem, to co daję radę ślę reszta musi poczekać aż się pozbieram, jutro tk i w środę rezonans, może jeszcze w piątek konsultacja z onkologami bo konieczna jest ocena stanu ogólnego, ciśnienie dzisiaj daje jak wiatraki holenderskie na zwiększonych obrotach… to już nie szum ale nawet pisk czasami

    rodzina się trzyma dzielnie, trzymają nerwy na wodzy, Marcin, mój brat już myśli o sylwestrze i cieszy mnie to bardzo, jak to mówili „przedstawienie musi trwać nadal”

    Specjalne ciepłe słowa dla Mai i jej rodziny, jestem wam wdzięczni sami wiecie za co, można by dużo pisać ale w takim momencie w jakim jestem każdy najmniejszy gest czy słowo jest nieocenione, w chwilach takich jak ta tak wiele rzeczy się klaruje moi kochani

  6. clapsiq
    Posted Grudzień 19, 2006 at 9:34 pm | Permalink

    marcin slusznie prawi – show must go on!

  7. m.
    Posted Grudzień 19, 2006 at 10:52 pm | Permalink

    Zbychu mocno trzymam za Ciebie kciuki, nie może być inaczej, tylko dobrze.

  8. Posted Grudzień 20, 2006 at 1:37 pm | Permalink

    tak wlasnie, rob zdjeci, odpoczywaj, zbieraj moc WYGRASZ:)
    a my sie widzimy w styczniu;)

  9. Posted Grudzień 20, 2006 at 3:55 pm | Permalink

    A ja będę w lutym to spotkamy się w zakładzie fryzjerskim mojej mamy na tradycyjnej lampce wina he he

  10. Posted Grudzień 20, 2006 at 8:07 pm | Permalink

    za to ja tym razem wykorkuje bo kupilem szemrany spirytus na sylwestra, baba w bramie mowila ze dam rade ,kazala mi sie zawazyc na wadze i dokladnie okreslila ilosc ktora powinienem wytrzymac hehehehehhehehehe

  11. oloderay
    Posted Grudzień 21, 2006 at 9:27 am | Permalink

    Fajnie jest mieć takiego pomocnika. Wszysko bedzie O.K.. Szykuj się do bitwy.

  12. Marszu
    Posted Grudzień 22, 2006 at 3:00 am | Permalink

    Ja wigilie spedze w pracy. Niech ktos przyjdzie po telefon to urwe glowe i nasram do szyi…

  13. Marszu
    Posted Grudzień 22, 2006 at 3:02 am | Permalink

    uprzedzam lojalnie…

  14. Posted Marzec 14, 2016 at 2:19 am | Permalink

    Wiele kwestii o jakich kontemplujesz, dynamizuje mnie do zdecydowanej pracy.


Napisz komentarz

Required fields are marked *
*
*

%d blogerów lubi to: